ZASKÓRNIKI / CERA SKŁONNA DO ZAPYCHANIA- JAK SIĘ ICH POZBYĆ? JAK SOBIE Z NIĄ RADZIĆ?
Wielu z nas zapewne dotyka problem cery skłonnej do
zapychania a w konsekwencji zaskórników. Jak sobie z nimi radzić aby nie
zaszkodzić sobie jeszcze bardziej? Jakie metody na pozbycie się zaskórników
faktycznie działają? Czego używać?
1.
Po
pierwsze minimum wiedzy
Przy skórze skłonnej do zapychania
należy zachować szczególną ostrożność przy kupowaniu kosmetyków. Poniżej podam
listę znanych mi i często występujących substancji komedogennych (czyli takich,
które mogą spowodować zapchanie porów). Mogą to być np. masło shea (Butyrospermum Parkii (Shea Butter), olej
kokosowy (Cocos Nucifera), oliwa (Olea Europaea). Parafina i jej pochodne
(Paraffinum Liquidum).
Warto pamiętać, że kremy z filtrem
przeciwsłonecznym (gdy są to filtry fizyczne – Titanum Dioxide, czyli dwutlenek
tytanu) mogą spowodować zapchanie porów. Co więcej substancja ta nie jest
rozpuszczalna w wodzie, co oznacza, że umycie twarzy kosmetykiem myjącym na
bazie wody nie zmyje dwutlenku tytanu, tutaj niezbędne jest mycie olejkiem
myjącym.
1.
Po
drugie systematyczność
Systematyczność i cierpliwość w
walce z zaskórnikami jest bardzo istotna.
Dwa razy w tygodniu wykonuj peeling
enzymatyczny/chemiczny/gommage (nie polecam peelingów czysto mechanicznych).
Bardzo dobre peelingi, które wypróbowałam i polecam to sylveco, peeling
enzymatyczny, NEOGEN
Bio-Peel Gauze Peeling Wine, bielenda peeling enzymatyczny +
glinka biała.
Maski oczyszczające najlepiej
wykonać tuż przed peelingiem, pozwoli to na pozbycie się zewnętrznej warstwy
zanieczyszczeń, co w efekcie zwiększy działanie peelingu.
Polecane prze ze mnie maski to:
· zielona
glinka + węgiel aktywny
· młody
jęczmień + jogurt
· czarne
mydło (pozostawione na kilka minut na skórze)
· bielenda
maseczka carbo detox dla cery mieszanej i tłustej.
1.
Po
trzecie maski i mikstury działające bezpośrednio na skórę
Można tu wskazać toniki z kwasami,
np. Cosrx
AHA BHA clarifying treatment toner - tonik z kwasami (ale
tylko dla odpornej cery, nie polecam dla wrażliwej), sera z kwasami (bielenda z
kwasem migdałowym u mnie się sprawdza).
Istnieje również możliwość stosowania
masek peel – off, te domowej roboty z mleka i żelatyny (bardzo mocna), czy z
białka jaja kurzego (trochę mniej „spektakularna”), oraz te gotowe np. Pilaten
(czarna maska, jej działanie bardzo na plus).
Jednakże te maski działają tylko
doraźnie i nie zmniejszą pojawiania się zaskórników w przyszłości, co więcej
przy cerze wrażliwej i naczynkowej mogą spowodować zaczerwienienia.
Dobrą alternatywą dla tych masek
jest roztwór z petroleum (ok 10 kropli) i olejku pichtowego (ok.5 kropli). U
mnie po ok. trzech tygodniach przecierania co wieczór tą miksturą twarzy, zaskórniki zniknęły.
Moje porady i doświadczenia z
zaskórnikami na tym się kończą. A jakie są wasze metody w walce z zaskórnikami
czy dbania o skórę skłonną do zapychania?
Pozdrawiam Paulina :)



Komentarze
Prześlij komentarz